TAM, GDZIE ŚPIEWAJĄ DUSZE… – wzruszająca historia o wartościach w życiu kobiety (+ KONKURS ! )

Tę powieść napisałam skończywszy zaledwie dziewiętnaście lat… W takim okresie moje poczucie własnej wartości było na tak niskim poziomie, że niezależnie od tego, jak bardzo się starałam i jak świetną pracę wykonałam, i tak nie było wystarczająco dobrze. Podobnie skończyła powieść „Tam, gdzie śpiewają dusze…”. Napisałam ją w dwa tygodnie, podczas wakacji nad morzem. Byłam akurat po rozstaniu z chłopakiem, który miał mi towarzyszyć na wjeździe. Ostatecznie te dwa tygodnie spędziłam z siostrą i jej koleżanką. Nieco osamotniona towarzysko z zapałem oddawałam się pisaniu. Odkąd pamiętam, pisanie było dla mnie jednym ze sposobów na rozładowanie stresu. Ostatnie słowa pisałam w dniu wyjazdu, na peronie, czekając na pociąg powrotny 🙂

Trafiłam na tę książkę ponownie niby przypadkiem, ale doskonale wiem, że właśnie w tym roku nadszedł jej czas. Przeczytałam ją ponownie, aby wprowadzić niezbędne poprawki, tymczasem okazało się, że jest bardzo spójna, pomysłowa, akcja przebiega sprawnie bez zbędnego rozwlekania. Jest naprawdę dobra. Wyobraź sobie moje zaskoczenie 😉

Powiem Ci, że ta  powieść otworzyła mi drzwi do mojej przeszłości, którą zamknęłam jakiś czas temu. Od jakiegoś czasu, odkąd sprawdzałam tę książkę, myślę cały czas, jakie fantastyczne miałam życie! Pomimo całej mojej świadomości własnego istnienia na ziemi, pomimo intensywnej pracy nad sobą i nad swoim rozwojem, nie widziałam tego aż tak bardzo.

Jednak, wbrew temu wszystkiemu, co niedobrego działo się w moim życiu, wbrew temu, że przelotne znajomości z rożnymi osobami albo te związki na dłużej pojawiały się z braku akceptacji samej siebie i szukałam jej u innych, to one naprawdę dawały mi ogrom szczęścia. I nawet jeśli się kończyły, a mnie było źle, to widzę, jak bardzo pozytywnie na mnie wpłynęły, jak bardzo mnie wzbogaciły….

Ta książka zawiera mnóstwo sytuacji, których byłam częścią. Jest pewnego rodzaju pamiętnikiem z tamtych lat. Niesamowite jest zobaczyć przeszłość, którą uważałam za trudny okres, jako pełnię szczęścia. Ja byłam wtedy prawdziwie szczęśliwa. Tak bardzo, że brakuje mi słów na opisanie tego… Przypominam sobie wszystkie chwile po kolei i uśmiecham się 😀 Nawet tamtejsze sprzeczki wydają mi się dziś czymś cudnym, bo pokazują mi, jak bardzo żyłam, jak bardzo przeżywałam i jak się po nich wzbogacałam.

Nie wiem, czy rozumiesz mój stan obecny, ale mam wrażenie, jakbym oderwała się od swojego ciała i lawirowała nad nim obserwując swoje życie z boku. A to wszystko razem sprawiło, że ostatnie tygodnie spędzałam na maksa w szczęściu, bo jeszcze bardziej dotarło do mnie że szczęście jest we mnie. Wiedziałam to, ale, dzięki powrotowi do tej książki, POCZUŁAM to..

Na moim fanpage’u i instagramie odbywa się teraz konkurs. Jeśli chcesz wziąć w nim udział i znaleźć się wśród osób, które będą miały szansę otrzymać elektroniczną wersję powieści „Tam, gdzie śpiewają dusze…”, odpowiedz na pytanie zadane w poście na facebooku lub instagramie. 🙂 Powodzenia!

 


O innych moich książkach możesz poczytać w zakładce SKLEP. Dotąd wydałam:

poradnik dla kobiet „Mama w Harmonii” łączący w sobie mega wartościową treść od organizacji, przez rozwój osobisty, po zdrowie i zestaw wielu ćwiczeń, których wykonanie gwarantuje totalną zmianę w Twoim życiu.

-> ZAJRZYJ NA STRONĘ KSIĄŻKI

 

Oraz powieść o tym, jak bardzo to, w jaki sposób patrzymy na świat, rzutuje na nasze losy, czyli „Dom nad rzeką”, która utrzymana jest w tonacji bożonarodzeniowej.

-> ZAJRZYJ NA STRONĘ KSIĄŻKI

 


Lubisz już naszą stronę? Polub i korzystaj z darmowych wyzwań z nagrodami oraz mnóstwa inspiracji na temat rozwoju osobistego, efektywnego działania oraz organizacji.

Uściski!

 

 

Dodaj komentarz