ŚWIADOMY ODDECH – LEKARSTWO NA STRES I CHOROBY CYWILIZACYJNE

Pamiętacie styczniowy felieton Sabiny pt.: Dlaczego warto wyprowadzać się na spacer? Ja chciałabym przypomnieć tylko dwa wymienione przez autorkę punkty. Po pierwsze – spacerowanie nic nie kosztuje, nie potrzebujesz karnetów czy specjalistycznych sprzętów. Wkładasz buty i jesteś gotowa. A jeśli mieszkasz przy plaży (ja mieszkam), to i bez butów się obejdziesz. Po drugie – spacerowanie poprawia nastrój. Dlaczego tylko te korzyści wybrałam? Absolutnie nie umniejszam wagi pozostałych, jednak te właśnie tak bliskie są oddechowi, o którym chcę Wam dziś przypomnieć moim felietonem.

Uwielbiam spacery! I te samotne, i te w dobrym towarzystwie. Mieszkam na wyspie i mam to szczęście, że w pobliżu mam do dyspozycji jezioro, rzekę, plażę, morze oraz mnóstwo lasów. Dużo czasu spędzam na łonie natury. To niesamowite doznanie poczuć się jej częścią. Kiedy postrzegamy siebie jako cząstkę złożonego systemu powiązań i zależności, lepiej rozumiemy siebie, swoje wybory, decyzje i dostrzegamy znacznie więcej możliwości. Delektuję się zielonością lasu, błękitem nieba, świergotem ptaków, świeżym powietrzem. Głęboko oddychałam.

„Głęboko nabrałam powietrza w płuca

i wsłuchiwałam się w znajomy rytm mojego serca.

Jes — tem, jes — tem, jes — tem.”

(Sylvia Plath)

Zwykle nie zwracamy uwagi na oddech. To coś, co po prostu samo się dzieje. Nie mając świadomości, jak ważne jest oddychanie, nie wykorzystujemy jego potencjału i ciągle jesteśmy niedotlenieni. Bez właściwego oddechu gorzej widzimy i słyszymy, gorzej kojarzymy, mamy opóźniony czas reakcji, a spięte mięśnie nieadekwatnie i gwałtownie reagują. Ciało nie jest w stanie uruchomić koniecznych procesów regeneracyjnych.

Tymczasem oddychanie to pierwsze i najskuteczniejsze narzędzie utrzymania zdrowia i wewnętrznej równowagi, w które wyposażyła nas natura. A do tego zupełnie darmowe (podobnie jak spacer). Oddech łączy nasze ciało, umysł i emocje. To właśnie dlatego oddech pozwala zapanować nad lękiem i paniką, wyrwać się z apatii i nabrać ochoty na życie.

Oddech może być zarówno źródłem cierpienia, jak i radości. Warto dłużej zastanowić się nad własnymi reakcjami oddechowymi w przypadkach różnych stanów emocjonalnych, w jakich bywamy. Strach to oddech płytki i krótki, gdy jesteśmy zasmuceni szlochamy, uczucie dyskomfortu lub ciężaru objawia się długim westchnieniem, a ból wręcz nakazuje nam wstrzymać oddech. W złości łykamy hausty powietrza i wypuszczamy je z równie mocną siłą, a gdy jesteśmy zdenerwowani nasz oddech jest rwany. Z kolei, gdy czujemy się zrelaksowani i odprężeni, oddychamy równo i miękko.

Warto poznać swój organizm i wykorzystywać tę wiedzę w codziennych sytuacjach. Świadomość reakcji naszego organizmu i ćwiczenia uważnego oddechu mogą nam pomóc w kryzysowych sytuacjach opanować zarówno ciało, jak i umysł. Do tematu uważności będę wracać niejednokrotnie. Dzisiaj tylko kilka interesujących faktów.

W ostatnich latach praktykowanie uważności staje się coraz popularniejsze we wszystkich środowiskach. Szpitale sięgają po trening uważności dla swoich pacjentów, prowadzone są też programy uważności dla personelu medycznego. Są także specjalnie modyfikowane szkolenia dla młodzieży szkolnej, pedagogów i psychologów szkolnych. Świat sportu również docenił wartość uważności w treningach i nastawieniu do osiągania wyników.

Dzięki uważności uczymy się przeżywać świadomie każdy moment życia, który właśnie się pojawia. Często praktykujemy ją nieświadomie. Praktykowanie uważności jest proste. Potrzebna jest przede wszystkim Twoja obecność, zauważenie, że oddychasz, poczucie ciała i obserwowanie aktywności umysłu. Nabieramy innego spojrzenia i często zdarza się, że nagle widzimy dotychczasowe problemy inaczej, znajdujemy rozwiązanie jakiejś istotnej sprawy, lub okazuje się ona znacznie mniej ważna, a nawet już nieważna. Myślę, że takie właśnie praktykowanie uważności może przynieść odpowiedzi na najgłębsze osobiste pytania, które pozostają bez odpowiedzi, często przez wiele lat naszego życia.

Czyż to nie cudowne, uświadomić sobie, że oddech okazuje się być darmowym, a przy tym najpotężniejszym lekiem na stres i choroby cywilizacyjne. Bez oddechu nie ma życia. A dzięki świadomemu oddechowi możemy zadbać o jakość naszego życia, o spokój umysłu i ciała.

A teraz wskakuj w buty, wyprowadź się na spacer. Usiądź w milczeniu na jakimś pniaku albo ławce w parku. Posłuchaj rytmu swojego serca. Co czujesz? Spróbuj to opisać. Nie spiesz się.


KATARZYNA JĘDRYS-SIUDA

Jest psychologiem, pedagogiem, psychotraumatologiem, terapeutą TPT (Time Perspiective Therapy) Absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego, pracownik akademicki gdańskich uczelni. Pisarka i felietonistka. Autorka blogów, opracowań naukowych oraz takich książek jak: „Osłodzić cierpkość myśli” („How to sweeten bitter thought”), „W życiu piękne są tylko chwile”, „Zapach pomarańczy. Z pamiętnika neurotyczki”, „Ogarniacz codzienności”, „Planer w rytmie slow” i wielu innych. Współautorka opracowania “Aktualne problemy pedagogiczne. Konteksty i wyzwania”. Marzy, podróżuje i pisze.

Kasię znajdziesz na stronach:

BLOG – www.pisanieprzykawie.home.blog

BLOG – www.manufakturaslowablog.wordpress.com

KSIĄŻKI – https://pisanieprzykawie.home.blog/publikacje

NARZĘDZIA ROZWOJOWE:

Dziennik Przetrwania

Planner w rytmie slow

Ogarniacz codzienności

Dodaj komentarz