TYLE SŁOŃCA W CAŁYM MIEŚCIE…

W dzisiejszych czasach słońce powinno być przepisywane jako bezpłatne lekarstwo na wszystko (z długą listą, jak się chronić, aby być zdrowym). Już tysiące lat temu Grecy i Rzymianie doceniali dobroczynne oddziaływania promieni słonecznych na zdrowie człowieka. Ale wcale nie trzeba szukać daleko – jeszcze w latach 80tych XX wieku wiele szpitali „wywoziło” swoich pacjentów na zewnątrz (nawet tych przykutych do łóżka), aby mogli pooddychać świeżym powietrzem i naładować się witaminą D. Dlaczego takie postępowanie przeszło do lamusa?

Strach przed rakiem skóry sprawił, że wiele osób unika dziś słońca, a przecież towarzyszy nam ono od początku naszego istnienia. Bez niego istnienie na ziemi przestałoby istnieć bardzo szybko. Wszystko jest połączone magicznym kręgiem życia. Poza tym mamy coraz mniej czasu, a coraz więcej obowiązków więc „lepiej” spędzać czas w zamkniętym pomieszczeniu niż wyjść, nawet na krótki spacer do parku. A co do szpitali – to często są one budowane w otoczeniu innych budynków, a nie drzew, do tego brak personelu, nawał pacjentów i lęk przed bakteriami zabił ideę spędzania czasu na zewnątrz.

Na temat wpływu słońca na nasz organizm, zdrowie fizyczne i psychiczne można pisać periodyki. Zebrałam tutaj tylko kilka najważniejszych faktów.

1. SŁOŃCE SPRAWIA, ŻE ŻYJEMY. Oczywiste to jest, jak słońce! Ogromna ilość procesów w ciele człowieka jest ściśle związana z promieniowaniem UV, jego brak powoduje dysharmonię i problemy zdrowotne. Chromofory, czyli molekuły absorbujące światło, głównie promieniowanie typu A, wpływają na poziom produkcji ATP (adenozynotrójfosforanu), związku chemicznego, z którego organizmy czerpią energię do życia. Brzmi to wszystko bardzo skomplikowanie, więc lepiej pamiętać, że bez słońca nie ma życia.

2. SŁOŃCE OBNIŻA CIŚNIENIE KRWI. Pewnie przez to, że relaksuje! Uczeni z Edynburga udowodnili, że w czasie przebywania na słońcu organizm zaczyna uwalniać do krwi tlenek azotu, który pomaga obniżyć ciśnienie tętnicze.

3. SŁOŃCE WZMACNIA KOŚCI. Tutaj kłania się sławetna witamina D, której wytwarzanie jest mocno związane z przebywaniem na słońcu. Witamina D stymuluje wchłanianie wapnia i fosforu, bez których nie ma silnych kości. Szczególnie ważne jest to dla osób starszych, które często borykają się z osteoporozą. Dlatego hej-ho kobietki na słońce!

4. SŁOŃCE RADUJE UMYSŁY. Większość z nas cierpi na zimową depresję, czyli sezonowe zaburzenia afektywne (SAD). Ekspozycja na promieniowanie słoneczne podnosi poziom serotoniny i tym samym poprawia nastrój i chęć do życia. Niestety nowoczesny styl życia sprawia, że SAD może dziś trwać nawet cały rok i jest to związane z całodziennym przebywaniem w zamkniętych mieszczeniach. Ostatnio dowiedziałam się o zasadzie „3xS” słońce, seks, słodycz! Ponadto słońce wzmaga produkcję endorfin!

5. SŁOŃCE POPRAWIA PRACĘ MÓZGU. Wraz ze wzrostem poziomu witaminy D w naszym organizmie zwiększają się funkcje poznawcze w naszym mózgu. Słońce ma też znaczenie dla osób z chorobą Alzheimera. W ich przypadku uregulowanie rytmu dobowego i wystawianie się na słońce w ciągu dnia sprawia, że choroba daje łagodniejsze objawy. U tych osób często dochodzi do odwrócenia doby, czyli chorzy śpią w dzień i są aktywni nocą. Chodzi tutaj o zachowanie równowagi serotonina=melatonina.

6. SŁOŃCE POPRAWIA JAKOŚĆ SNU. Melatonina, hormon snu, produkowany jest w nocy lub przy małej ilości światła dziennego. Jeśli w ciągu dnia dostarczymy sobie porządną dawkę promieni słonecznych możemy być prawie pewni, że prześpimy noc głębokim snem. Jeśli równowaga pomiędzy serotoniną i melatoniną jest zachowana, jakość snu i zasypiania jest o wiele większa. Powinny o tym pomyśleć osoby, które pracują w trybie zmianowym. Poza tym melatonina spowalnia procesy starzenia!!

7. SŁOŃCE POPRAWIA KONDYCJĘ SKÓRY. Liczne badania naukowe dowodzą, że choroby skóry takie jak: trądzik, atopowe zapalenie skóry, łuszczyca czy grzybica, mają o wiele łagodniejszy przebieg, jeśli chory spędza czas na słońcu. No i opalona skóra wygląda dużo zdrowiej niż blada. Dodatkowo słońce wspomaga gojenie się ran i łagodzi przebieg infekcji skórnych.

8. SŁOŃCE POPRAWIA DZIAŁANIE UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO poprzez stymulację produkcji krwinek białych, ale również pomaga wyrównać nadczynność układu odpornościowego w chorobach, jak łuszczyca czy atopowe zapalenie skóry.

9. SŁOŃCE RÓWNOWAŻY POZIOM HORMONÓW, przez co łagodzi objawy PMS (zespołu napięcia przedmiesiączkowego) i wspomaga płodność. Promieniowanie słoneczne wpływa na gospodarkę hormonalną, głównie testosteronu i melatoniny.

10. SŁOŃCE ŁAGODZI BÓLE STAWÓW, związane z artretyzmem i zapaleniem. Pod wpływem ciepła mięśnie ulegają rozluźnieniu, co niweluje dolegliwości.

Czy słońce będzie dla nas przychylne, zależy w ogromnej mierze od nas samych. We wszystkim potrzebna jest równowaga, odchylenia w którąkolwiek ze stron może przynieść więcej szkody niż pożytku. Przede wszystkim należy pamiętać, że nawet w pochmurne dni (szczególnie latem) słońce opala!

A to, ile tak naprawdę czasu powinniśmy spędzać na słońcu, zależy głównie od naszego genotypu i typu skóry. Na promienie słoneczne powinny szczególnie uważać osoby z jasną karnacją, licznymi znamionami, ale nie powinny one całkowicie unikać słońca.

Najlepiej wystawiać się na słońce w godzinach porannych i popołudniowych. W godzinach szczytowego promieniowania, czyli od 11-15, najlepiej spędzić czas w cieniu.

Według ekspertów już 20 minut dziennie kąpieli słonecznej wystarczy, następnie należy zastosować krem z filtrem.

Jeśli dopiero zaczynamy naszą przygodę ze słońcem, koniecznie należy nosić nakrycie głowy i zaczynać przebywanie na słońcu od 15 minut. Takie zabiegi warto też zastosować wczesnym latem i powoli przyzwyczajać skórę do promieniowania słonecznego.

Nie wolno wystawiać niemowląt i małych dzieci na bezpośrednie działanie słońca.

Niektóre leki mogą zwiększać wrażliwość na promieniowanie UV (np. antybiotyki, leki uspokajające, na nadciśnienie, cukrzycę, pigułki antykoncepcyjne, a także zioła – m.in. dziurawiec).

Ciąża również zwiększa wrażliwość na słońce.

Zbyt długie przebywanie na słońcu może spowodować udar słoneczny. Jeśli masz silne bóle głowy, osłabienie, nudności, wymioty i zaburzenia widzenia, koniecznie zgłoś się do lekarza.

Słońce pogarsza wzrok! Niszczy rogówkę, soczewkę i powoduje zmiany w plamce żółtej. Noś okulary p/słoneczne!

Słońce może powodować czerniaka – szczególnie narażone są osoby z małą ilością melaniny (osoby o bladej cerze), z dużą ilością pieprzyków oraz osoby, które regularnie i nadmiernie opalają się lub korzystają z solarium.


SABINA WIECZOREK

Pielęgniarka w pełnym wymiarze godzin totalnie zakochana w Alpach i języku francuskim. Niesamowicie ciekawa świata. Uwielbia przekraczać swoje strefy komfortu, dlatego zdobywa szczyty na całym świecie, jeździ rowerem, biega maratony i ultra, pokonuje najtrudniejszy górski szlak GR20 na Korsyce w 10 dni… A w tym wszystkim znajduje czas na motywowanie innych do aktywności ruchowej, remont domu i dbanie o swoje wewnętrzne ja.

Sabinę znajdziesz na stronach:

www.facebook.com/wieczorek.team

www.wieczorek-team.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *