POZWÓL DZIECKU POZNAWAĆ

Odkąd pamiętam, zadawałam pytania i drążyłam tematy. Czasem zadawałam je bezpośrednio, czasem szukałam odpowiedzi w książkach czy potem w Internecie. Zakres moich zainteresowań był ogromny, ale zawsze związany z moimi wewnętrznymi potrzebami.

Dziś pasję do poznawania próbuję przekazać swojemu dziecku, z którym od 10 miesiąca jego życia realizuję autorski projekt TAK SOBIE POZNAJĘ. Jako osoba, która wychowywała się na wsi, miałam w dzieciństwie szerokie pole do popisu. Codzienne doglądanie dojenia krów, popijanie ciepłego świeżego mleka, obserwowanie, jak działa kosa, którą ścinano zbyt wysoką trawę czy obsługa kombajnu… Uczenie się, że indyk nie wpuści na podwórko, jeśli nie masz siły przebicia, albo doświadczanie głębokiego snu w sianie… Pisanie patykiem po ziemi czy wynajdywanie dżdżownic w ogródku, w którym spod ziemi, oprószone jeszcze małymi bruzdami, wyłaniały się cudownie zielone kiełki.

Mam jedno takie bardzo wczesne wspomnienia… Siedzę na trawie, bawiąc się ziemią i dżdżownicami, a za mną mama śpiewa i wiesza pranie na sznurku, przymocowanym do dwóch drzew, stojących w pewnej odległości od siebie. W mojej świadomości nie ma mojej młodszej o dwa lata siostry, możliwe zatem, że to wspomnienie pochodzi z bardzo wczesnego okresu mojego dzieciństwa. Już wtedy, mając zapewne niespełna dwa lata, doświadczałam życia. Poznawałam jego tajniki w sposób całkowicie swobodny.

Śpiewać uwielbiam sama do dziś…

Piszę tu o tym dlatego, że obserwuję coraz większe ograniczanie dzieciaków w ich naturalnym tempie poznawania świata. Obserwując mojego syna od samego początku, zauważyłam jego pociąg do tego, co nieznane. Kiedy miał cztery czy pięć miesięcy, wzięłam z nim udział w ogólnopolskim projekcie rozwojowym, co tydzień opisując i pokazując zabawy rozwojowe, związane z konkretnymi tematami tygodni. Kiedy projekt się zakończył, postanowiłam stworzyć swój własny, który, czasem intensywniej, czasem mniej, realizujemy do dziś.

Wychodzę z założenia, że kreatywna i swobodna edukacja daje dużo lepsze rezultaty niż ta konserwatywna, którą znamy ze szkół. Pomijając fakt, że dziecko uczy się dużo szybciej i łatwiej, to zabawy edukacyjne, poprowadzone w domowym zaciszu w atmosferze szacunku do indywidualności dziecka, jedynie wzmacniają jego rozwój – intelektualny, ale przede wszystkim emocjonalny.

IQ, czyli inteligencja rozumowa/logiczna, jest ważna w kontekście funkcjonowania w obecnych czasach, ale dużo istotniejsza jest inteligencja emocjonalna (IE), czyli nauka rozpoznawania własnych emocji oraz emocji innych osób, zachowania adekwatne do sytuacji, empatia, umiejętność dostosowania się do danej sytuacji… Na to, niestety, zwraca się uwagę zbyt rzadko.

Projekt, który stworzyłam dla mojego syna, zawiera działy, związane z emocjami oraz typowo intelektualne. Każdy miesiąc w roku jest opatrzony jakimś tematem. Obecny plan Projektu dostosowany jest do 6-latka, jeśli zatem masz ochotę popracować ze swoim dzieckiem zgodnie z moim planem rozwojowym, pobierz listę tematów (od sierpnia do grudnia 2019 r.) ze strony https://link.do/xLl62 .

Jakie wartości wyznajemy w czasie realizacji Projektu?

  1. Tolerancja

Każdy ma prawo mieć gorszy dzień – przekonywanie dziecka na siłę, aby zrealizowało z nami jakiś punkt Projektu nie ma wówczas sensu. Nasze dzieci też są ludźmi. Zbyt gorąca lub zbyt niska temperatura na zewnątrz, choroba, zmęczenie je także może osłabić, a my powinniśmy mieć wtedy na uwadze te zmiany.

  1. Szacunek

Przymuszanie, krytykowanie, szarpanie – zniechęca. Filozofią Projektu jest działanie w zgodzie z dzieckiem i z wielkim szacunkiem dla jego osoby. Żadne z nas nie chciałoby być maltretowane fizycznie albo psychicznie w pracy, dlatego nie róbmy tego własnym dzieciom. Nauka powinna być jednocześnie zabawą, a teksty typu „Dlaczego tak brzydko piszesz?”, „Co ty, głupi jesteś? Nie wiesz, ile to jest a plus b?!” czy „Gdzie ty masz mózg?!” (co zdarzyło mi się słyszeć) wcale nie pomagają, a wręcz mogą spowodować, że nasze dziecko przestanie chcieć poznawać.

  1. Kreatywność

W Projekcie nie chodzi o to, aby realizować program szkolny w szkolny sposób. Chodzi o inwencję twórczą – Twoją i Twojego dziecka. Im bardziej kreatywnie podejdziecie do danego tematu, tym więcej wyniesie Twoje dziecko. Pamiętam układ słoneczny, który stworzyłam z synem z plasteliny dwa lata temu. Kule, obrazujące planety, faktycznie je odzwierciedlały pod względem wizerunkowym – miały podobne barwy i kształty, a proporcje zostały zachowane. Następnie kupiłam brystol i narysowałam okręgi, imitujące orbity. Na środku położyłam żółtą piłkę, a na każdej orbicie – odpowiednią planetę. Narysowaliśmy razem pas planetoid i Coopera. Następnie zgasiłam światło i przy „słońcu” położyłam zapaloną latarkę. Mój syn fascynował się wówczas kosmosem i taka zabawa była dla niego czymś wymarzonym. Pokazywałam mu, jak słońce oświetla poszczególne planety i że w taki sposób powstaje dzień i noc. Porozmawialiśmy o porach roku, odległościach między planetami, galaktykach. To wszystko jest w nim do dziś – prawdopodobnie tylko dlatego, że zrobiliśmy eksperyment, w którym on fizycznie brał udział.

Mój syn eksperymentuje do dziś. Codziennie słyszę, że „zrobił właśnie eksperyment”, a od jakiegoś czasu, że będzie kiedyś „pracował w eksperymentach”. Cieszy mnie ogromnie jego chęć do poznawania, doświadczania życia i tego, co daje nam świat. Marzy mi się, aby szkoły podeszły do edukacji w taki sam sposób – aby kładły większy nacisk na eksperymenty niż na czystą wiedzę, bez żadnego podłoża. Z mojego dzieciństwa ja pamiętam przede wszystkim to, czego nauczyłam się sama, albo uczyłam się z pasją.

Jeśli chcesz kreatywnie bawić się i edukować ze swoim dzieckiem, dołącz do nas jeszcze w tym roku. 🙂

Plan Projektu od sierpnia do grudnia:

SIERPIEŃ – pasje

W sierpniu zajmiemy się odkrywaniem u dziecka mocnych stron i tego, co sprawia mu największą przyjemność. Co lubi robić Twoje dziecko? Dzieci, na szczęście, zupełnie nie mają problemu z poinformowaniem nas, czego chcą czy potrzebują. Dopiero później, w okresie dojrzewania, zaczyna pojawiać się problem, kiedy niewystarczająco motywowane we wczesnych latach życia, zaczynają się zamykać na innych. W sierpniu poruszymy też zabawy angielskie, obejmujące temat spotu, czasu wolnego, zajęć pozalekcyjnych i innych, związanych z hobby, wakacjami. Pojawią się też elementy korzystania z kalendarza, spojrzenie perspektywistyczne na cały rok.

WRZESIEŃ – wierzę w siebie

Poczucie własnej wartości jest tak ważne, jak nauka dodawania. Bez budowania poczucia własnej wartości u dzieci, nie możemy liczyć na to, że będą czuć swoją niezaprzeczalną wartość, kiedy staną twarzą w twarz z samodzielnym życiem. Dlatego przez cały miesiąc będziemy codziennie zapisywać, co ciekawego moje dziecko zrobiło danego dnia, z czego jest dumne, w czym tego dnia czuło się dobrze. Budujemy w nim poczucie własnej wartości od urodzenia, ale praca ta tak naprawdę nigdy się nie kończy.

PAŹDZIERNIK – dbam o swój pokój

Nauka porządku i organizacji przestrzeni jest mega ważna, bo przydaje się w dorosłym życiu ogólnie. Zabierzemy się ponownie za przejrzenie zabawek syna i pozbędziemy się tych, które są zepsute lub przestał się nimi bawić, ale też ustalimy, jakie zmiany chcemy wprowadzić w jego pokoju i przygotujemy ręcznie wykonane dekoracje i upiększenia.

LISTOPAD – uważność na co dzień

Codziennie gdzieś pędzimy, śpieszymy się, a nie mamy chwili na to, aby popatrzeć przed siebie, tak bez celu. Z moich obserwacji wynika, że dzieci wciąż mają coś do zrobienia, natomiast wolnego czasu dla siebie coraz mniej. Czas zatrzymać się na chwilę, co dla wielu dzieci na pewno będzie trudne. Ale praktyka czyni mistrza – codziennie na dwie minuty usiądziemy w ciszy albo poleżymy i będziemy wsłuchiwać się w ciszę i w to, co chcą nam powiedzieć nasze ciała. Dodatkowo będziemy zwracać uwagę na to, aby skupiać się mocno na tym, co aktualnie robimy, na tu i teraz.

GRUDZIEŃ – uczę się planowania 

Sztuka planowania ułatwia skupianie się na priorytetach, dlatego uczymy syna skutecznego planowania niemal non stop. W grudniu skupimy się na tym, aby nauczyć go organizacji życia tak, by rezalizować założony wcześniej plan bez pospiechu, nie ryzykować spóźnienia, nie stresować się tym, że czegoś się zapomni, itd. Będziemy patrzeć perspektywicznie i wyciągać wnioski z ewentualnych podknięć.

 


Lubisz już naszą stronę? Polub i korzystaj z darmowych wyzwań z nagrodami oraz mnóstwa inspiracji na temat rozwoju osobistego, zdrowia, skutecznego działania oraz organizacji.

 

Uściski!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *