MOŻESZ WSZYSTKO, ALE NIE WSZYSTKO NA RAZ

Znam kobiety, które chciałyby wszystko na już, na teraz, natychmiast. Planują każdy swój dzień
bardzo dokładnie, wpisują miliony zadań, wierząc naprawdę głęboko, że uda im się to wszystko
zrealizować. W życiu jednak nic się nie udaje… To my sami albo czegoś dokonujemy, albo
podejmujemy – czasem podświadomie – decyzje, że czegoś robić nie będziemy, licząc się z
konsekwencjami.


Przeżywałam w swoim życiu wiele zmian w związku z planowaniem i realizowaniem swoich celów.
Zawsze byłam mistrzem planowania, ale naprawdę działać skutecznie zaczęłam dopiero kilka lat
temu. Swoją drogę bardzo szczegółowo opisałam w książce „Mamo, naostrz piłę!” i „Mamo, możesz wszystko!” (zajrzyj na www.kobietawharmonii.com/sklep). Wychowałam się w rodzinie
spontanicznej, w której kalendarz potrzebny był jedynie po to, aby zapisać wizyty lekarskie i
ewentualne urodziny/wesela/inne okazjonalne imprezy. Moi rodzice żyją z dnia na dzień do dziś i
czują się z tym szczęśliwi. Ja chciałam zdobywać świat. Połowa pokoju, który dzieliłam z siostrą, nie wystarczała mi. Miałam zawsze głowę pełną marzeń, chciałam je wszystkie realizować. Najlepiej od razu.

Kiedy opuściłam dom rodzinny i zamieszkałam sama, zbudowałam sobie świat na tykającym wciąż
zegarku. Sekundnik odmierzał kolejne minuty, przeznaczone na konkretne sprawy. Wstawałam o
konkretnej godzinie, szłam do łazienki na 30 minut, potem ćwiczyłam pół godziny. Następnie 5 minut przeznaczałam na prysznic, 10 na śniadanie, itd. Żyłam zgodnie z zegarkiem, wszystko miałam zaplanowane. Moi znajomi ze studiów (i nie tylko) umawiali się ze mną na spotkania z
dwutygodniowym wyprzedzeniem. Tylko nieliczni byli ważniejsi niż moje plany i byłam w stanie
zrezygnować z nich dla tej garstki osób. Chciałam mieć wszystko to, co było dla mnie bardziej lub
mniej ważne.

Ale nie wszystko można osiągnąć już w tej chwili. Świeżo upieczona mama, która właśnie wróciła do domu ze szpitala po cięciu cesarskim, nie zacznie od razu chodzić na siłownię, aby wrócić do formy, ani nie wróci do bogatego życia towarzyskiego, jeśli wcześniej takie prowadziła. Będzie czekać chwilę, choćby kilka tygodni, zanim na nowo wejdzie w swój dawny świat. Na wszystko bowiem przychodzi odpowiedni czas.

MIERZ SWOJE SIŁY NA ZAMIARY

Zastanów się, czy przypadkiem nie bierzesz sobie na głowę zbyt dużo? Czy faktycznie w tej chwili
jesteś w stanie zrealizować wszystko to, co zaplanowałaś? Może istnieje lepszy czas na to, aby część z Twoich planów została odłożona w czasie, a Ty dzięki temu pozbędziesz się frustracji i zaczniesz działać skutecznie, w zgodzie ze sobą, w harmonii?

Dostosuj swoje możliwości do zamiarów, do swoich celów i bądź ze sobą szczera. Nakładanie na
siebie zbyt wielu ról kończy się tym, że żadnej z nich nie wypełniasz na najwyższym poziomie swoich możliwości. Żeby mieć poczucie kontroli nad własnym życiem, możemy wypełniać maksymalnie 10 ról każdego dnia. Każda dodatkowa sprawia, że czujesz się przemęczona, masz poczucie, że życie przecieka Ci między palcami, że nie masz tak naprawdę czasu na to, co wydaje Ci się ważne.

Jakie role możesz pełnić? Oto moje role – jestem mamą, żoną, panią domu, jestem pielęgniarką,
pisarką (wydaję książki), mentorką w grupie rozwojowej (Rok w Harmonii), autorką artykułów do
gazety Nasz Kiełczów i niedługo innej, dotyczącej organizacji, córką, siostrą, koleżanką, ale przede wszystkim jestem kobietą, czyli po prostu dbam o wszystkie obszary mojego życia (ciało, duszę, intelekt i emocje). Czasem wskakuje mi jakaś dodatkowa rola, ale wówczas rezygnuję tymczasowo z wypełniania innych, np. przez jakiś czas nie spotykam się z siostrą albo znajomymi. Czasem przyjmuję dwie dodatkowe role, wówczas odstawiam na bok także zajmowanie się domem. Jakie role w swoim życiu pełnisz Ty sama?

Jest ich więcej niż 10? Jeśli tak, czytaj dalej.

Jak zacząć działać skutecznie?

1.OKREŚL, CZEGO CHCESZ OD ŻYCIA

Amerykański profesor psychologii Wiseman przeprowadził badania, z których wynikło, że
ustalenie konkretnych, dobrze sprecyzowanych i ambitnych celów daje gwarancję
skuteczności. Osoby, które nie zapisały swoich celów, nie przypominały sobie o nich każdego
dnia, nie żyły nimi i nie opowiadały o nich wszem i wobec, nie zrealizowały ich. Daje to do
myślenia, jak ważne jest określenie, czego właściwie oczekujemy od życia. Kiedy opiszesz na
kartce swój wymarzony dzień czy tydzień z życia, łatwiej będzie Ci ustalić cele, jakiego chcesz
osiągnąć. Zrób to jeszcze dziś. Jakiego życia prywatnego pragniesz? Jak ma wyglądać Twoja
kariera zawodowa? Co powiesz o swojej wymarzonej rodzinie? Gdzie mieszkasz? Kiedy już
będziesz wiedzieć, czego oczekujesz od swojego życia, zamień swoje marzenia na cele.

2.SPRECYZUJ WYŻSZY CEL

Kiedy już będziesz mieć swoje ambitne, realne, mierzalne, atrakcyjne cele, zbudowane na
podstawie marzeń, zastanów się, jaki wyższy cel im towarzyszy. Pomoże Ci to w chwilach
zwątpienia. Nie realizujesz tych celów tylko dla siebie. Co dasz innym dzięki realizacji Twoich
celów? Co czujesz na myśl, że już się spełniły? Jaka otoczka dodatkowej atrakcyjności się
pojawia? Dlaczego tak naprawdę chcesz osiągnąć dany cel?

3.OCEŃ SWÓJ POZIOM POCZUCIA SKUTECZNOŚCI

Poczucie własnej skuteczności to Twoja subiektywna ocena własnych działań i oczekiwań, że
w konkretnych sytuacjach jesteśmy w stanie czegoś dokonać czy też zachowamy się w
konkretny sposób. Jeśli Twoje poczucie własnej skuteczności jest wysokie, idzie za tym
działanie asertywne. Daje nam to też motywację do działania – jeśli wiesz, że jesteś w stanie
coś zrobić, masz większą ochotę działać tak, aby tego dokonać. Kiedy czujesz, że nie dasz
rady, obniża się automatycznie Twoja motywacja. Jeżeli uznasz, że Twoje poczucie
skuteczności jest niskie, nie pozostaje nic innego, jak rozpocząć nad nim pracę. ��

4. ZADBAJ O SWOJĄ WYTRWAŁOŚĆ I CIERPLIWOŚĆ

To, czego pragniesz, a to, co czujesz, że byłoby dla Ciebie dobre, powinno iść w parze. Jeśli
tak nie jest, tracisz motywację. Jeśli zatem zapragniesz czegoś i pobudzisz emocje, zastanów
się potem, użyj rozumu i oceń, czy to jest dla Ciebie naprawdę dobre. Pamiętaj, że
dochodzenie do celów bywa procesem bardzo długim i wymaga naprawdę cierpliwości i
wytrwałości, ale gdy określisz to, czego naprawdę z głębi serca chcesz, nic Cię nie
powstrzyma.

5.DZIAŁAJ POMIMO TRUDNOŚCI

Zdarza się, że ktoś nie wierzy w Twoje pomysły? Że słyszysz tylko śmiech i pełne wątpliwości
spojrzenia? To może zniechęcić, ale jeśli te konkretne cele są dla Ciebie naprawdę ważne,
pokonaj i te trudności, odpowiadając sobie na kilka pytań. Pomyśl, dlaczego w ogóle upierasz
się przy realizacji tego celu? Co zyskasz, kiedy go zrealizujesz? Co stracisz, jeśli go nie
zrealizujesz? Czego potrzebujesz właśnie dziś, aby nie zrezygnować z realizacji tego celu? Jak
możesz to zdobyć? Jak możesz naprawić błędy? Co możesz zrobić, żeby więcej nie popełniać
tych błędów?

6.NIE ODKŁADAJ NICZEGO NA PÓŹNIEJ

Przede wszystkim działaj – to działanie wprawia słowa w ruch. Jeśli chcesz, żeby coś się
dokonało, wpraw to w ruch – zacznij działać. Nie odkładaj swojego życia na później (to
później może nie nadejść, znam wiele młodych osób, które nie doczekały realizacji marzeń…).
O tym, jak nie odkładać na później, napiszę w osobnym artykule.

7.KORZYSTAJ Z POMOCY

„Znalazłem się tu, gdzie jestem, stojąc na ramionach gigantów”, powiedział Arnold
Schwarzenegger. Nie jesteś na tym świecie sama – masz wokół siebie mnóstwo osób, które z
chęcią Ci pomogą w realizacji Twoich celów. Są osoby, które Cię wesprą, poradzą, wskażą
dobrą dla Ciebie drogę (jak chociażby moje grupy wsparcia). Wystarczy, że skorzystasz z tej
pomocy.

8.NAUCZ SIĘ USTALAĆ PRIORYTETY

Jeśli nie nauczysz się wybierać tego, co jest dla Ciebie najważniejsze, będzie Ci trudno
realizować cele, a przede wszystkim – trudno Ci będzie żyć w harmonii wewnętrznej,
odczuwać spokój, dzięki któremu zachowasz swoje zdrowie na dłużej, nie mówiąc już o
pogodzie ducha (napiszę o priorytetach w kolejnych numerach).


Zajrzyj na stronę www.kobietawharmonii.com/sklep i sprawdź aktualne oferty specjalne na książkę
„Mamo, możesz wszystko!” (książka o mojej drodze ku skutecznej organizacji, mnóstwo szablonów i zadań do wykonania, aby zacząć działać w harmonii, ale z efektami) oraz książkę „Mamo, naostrz piłę!” (książka, w której opisuję moją drogę rozwojową, poruszam swoje prywatne, nieodkryte dotąd publicznie sprawy; znajdziesz tu także teksty innych kobiet, pracujących nad sobą). W tych książkach poruszam najważniejsze punkty, dzięki którym wprowadzisz do swojego życia dobre zmiany.


Lubisz już naszą stronę? Polub i korzystaj z darmowych wyzwań z nagrodami oraz mnóstwa inspiracji na temat rozwoju osobistego, zdrowia, skutecznego działania oraz organizacji.

 

Uściski!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *